Lisa Hannigan udzieliła też wywiadu do tvn
wydała do tej pory tylko jedną płytę. Ale to wystarczyło, by wzięła udział w wielu projektach z utytułowanymi gwiazdami i została obsypana nagrodami. W czym tkwi sekret młodej artystki z Irlandii
Lisa Hannigan swoją karierę muzyczną rozpoczęła w wieku 6 lat dość typowo: wystąpiła w szkolnym przedstawieniu, wcielając się w rolę śpiewającej wróżki. Kolejne lata spędziła w chórach i chórkach.
Z czasem zebrała zaprzyjaźnionych muzyków i zaczęła pracę nad swoim pierwszym albumem. Pomagali wszyscy - muzycy, producent, a nawet rodzina - mama Lisy, Frances, przygotowała bowiem okładkę płyty, na której znalazła się zrobiona przez nią wyszywanka. Lisa zatytułowała płytę "Sea Sew". Wydany w Irlandii (pod koniec 2008 roku) i w Wielkiej Brytanii (w kwietniu 2009 roku) album w bardzo krótkim czasie zdobył status platynowej płyty. Krążek przyniósł młodej piosenkarce nominacje w kategorii "najlepszego irlandzkiego zespołu" na Meteor Music Awards i Choice Music Prize oraz nominacje do prestiżowej Mercury Prize w kategorii "najlepszy album". Hannigan została też nagrodzona statuetką w kategorii "najlepszy debiut", "najlepszy album irlandzki", "najlepszy utwór irlandzki" i "najlepsza wokalistka" w ankiecie Hot Press Reader 2009.
W Polsce album "Sea Sew" miał premierę 4 czerwca. Teraz Lisę na żywo można było zobaczyć i usłyszeć 29 sierpnia na Orange Warsaw Festival na warszawskim Służewcu. W czym tkwi sekret sukcesu Lisy? Jak mówi w wywiadzie dla dziennikarza Piotra Metza, wszystko zawdzięcza spotkaniu z irlandzkim kompozytorem Damieniem Rice. To on poznał ją z wieloma utytułowanymi muzykami i ułatwił start w muzycznym świecie. - Jestem bardzo wdzięczna tym wspaniałym ludziom, ale ciągle chcę więcej, więcej i więcej - mówi artystka.Obsypana nagrodami młoda wokalistka przyznaje, że jak dotąd najważniejszym wyróżnieniem była dla niej statuetka Mercury Prize. - Jak dowiedzieliśmy się o tej nominacji, ja i cały zespół drżeliśmy z podekscytowania - mówi. To naprawdę wspaniały dowód uznania - dodaje.Uroczystość była niesamowita, świętowaliśmy całą noc, nieźle się upiliśmy - wyznaje. Mówi również, że jej zespół jest jak rodzina. Dlatego nie przeraża jej wielotygodniowa trasa koncertowa i spędzanie dni w autobusie. - Myślę, że to bardzo jednoczy ludzi - mówi Lisa.
-
Michał Wolt:
-
€wa :):
Pokaż wszystkie (2) ›